Andrzej Pilipiuk „Karpie bijem”
WÄ?drowycza pozna??am na studiach za sprawÄ? przyjaci????ki, kt??ra to z przera??eniem odkry??a, ??e ja nic a nic o polskiej fantastyce nie wiemâ?? Po owym odkryciu, jak ju??, ta urocza os??bka, sko??czy??a mnie w jak??e uroczy i cudownie wredny spos??b opieprzaÄ? (z tym wzrokiem m??wiÄ?cym: ??al mi ciebie
) to rzuci??a mi na kolana Pilipiuka, GrzÄ?dowicza, doprawi??a AchajÄ? iâ?? posz??o. Zakocha??am siÄ?. W r????nych ??wiatach, odjechanych akcjach i tych s??owia??skich duszach wrzuconych w wir przygody!
I tak w??a??nie, ca??a ta moja mi??o??Ä?, rozpoczÄ???a siÄ? od opowiada?? Jakubowych i trwa w najlepsze po dzi?? dzie??…
W Karpie Bijem owych opowiada?? jest siedemna??cie i sÄ? przer????ne; zar??wno pod wzglÄ?dem klimatu jak i tematyki (choÄ? trzonem ich zawsze jest znana nam dw??jka kumpli w wieku nieokre??lonym, acz podesz??ym) i zapewniÄ? Was mogÄ?, ??e w ka??dym znajdziecie co?? takiego co wywo??a u Was, je??li nie perlisty ??miech to na pewno radosne r??enie 
Jakub i Semen walczÄ? z Bardakami, pijÄ? na um??r (wciÄ??? trzymajÄ?c siÄ? dzielnie na nogach), przekraczajÄ? granice ??wiat??w, poznajÄ? istotyâ?? hmmâ?? o do??Ä? niecodziennej aparycji, jedzÄ? przedziwne potrawy, niecnie wykorzystujÄ? paskudny charakter Baby Jagi, pÄ?dzÄ? bimber iâ?? przedstawiajÄ? nam swoich najbli??szych, kt??rych, choÄ? wiedzieli??my, ??e byli, to jednak, trudno nam sobie by??o ich wyobraziÄ?â??
To zbi??r takich opowie??ci, kt??re trzymajÄ? w napiÄ?ciu, przedstawiajÄ? walkÄ? dobra ze z??em (naturÄ? dobra i z??a WÄ?drowyczowego), przyja???? z gatunku tej do deski grobowej (znaczy siÄ?, ??e oderwaÄ? owÄ? deskÄ? czasem trzeba) i niezwyk??e mo??liwo??ci ludzkiego organizmu (po takiej ilo??ci samogonu, to ch??opaki powinni pa??Ä? ju?? przy dziesiÄ?tej stronie 😉 ).
Akcja wartka, a anegdotki i r????ne odniesienia do sytuacji w Polsce, czy literatury ??wiatowej, skrad??y moje serducho. Ach no i jeszcze, na dodatek, troszkÄ? historii poznajemy, ciekawostki mamy szanse wy??apaÄ? i naprawdÄ? trudno jest nie wsiÄ?knÄ?Ä? w tÄ? pokrÄ?conÄ?, a jednak dziwnie nam znajomÄ? Wojs??awicowÄ? rzeczywisto??Ä?â?? Bo du??o tam tych naszych polskich przywarâ?? I fajnie, ??e dostajemy mo??liwo??Ä?, by siÄ? z nich po??miaÄ?, a raczej, by m??c po??miaÄ? siÄ? z samych siebie.
Czy Karpie Bijem cza czytaÄ?? No jasne, ??e trzeba! To wrÄ?cz obowiÄ?zkowa pozycja wakacyjna! Rozerwie Was w ten radosny spos??b, zmusi do powa??nego przemy??lenia kwestii spaceru przez krakowski rynek (go??Ä?bie- po tej lekturze, ju?? nigdy nie spojrzÄ? na nie tak samo), pozwoli wziÄ?Ä? udzia?? w ??ledztwie tak kryminalnym, ??e bardziej siÄ? nie da, a potem przypr??szy to elementami fantastyki i obleje wysoko procentowym bimbrem- ot, tak, dla dodania aromatuâ??
Czytajcie i bawcie siÄ? wspaniale, bo takich przyg??d nie prze??ywa siÄ? na co dzie?? i z nikim innym, tylko z Wedrowyczem i Semenem, bo ten duet, to potrafi daÄ? do pieca… oj potrafi 😀