Andrzej Ziemia??ski „Virion. Szermierz”

Andrzej Ziemia??ski "Virion. Szermierz"
Andrzej Ziemia??ski „Virion. Szermierz” 4.67/5 (93.33%) G??os??w: 3 s

Fina??owy tom serii, to jest mega ciÄ???ka sprawa; no bo przecie?? to wielkie zamkniÄ?cie, olbrzymia odpowiedzialno??Ä?, a oczekiwania Czytelnik??w osiÄ?gajÄ? rozmiary Mount Everestu… Andrzej Ziemia??ski poprowadzi?? opowie??Ä? o m??odym Virionie w mistrzowski spos??b i zako??czy?? jÄ? dok??adnie tak jak zako??czona byÄ? powinna, czyli totalnie genialnie; monumentalnie, smutnawo, z rozmachem i dialogiem, kt??ry idealnie podsumowuje ca??o??Ä?.

Fabu??a, w dalszym ciÄ?gu, tak jak w poprzednich czÄ???ciach, prowadzi nas p??ynnie i sk??adnie; poznajemy, wiÄ?c, r??wnolegle, losy g????wnych bohater??w i mknÄ?c do przodu, ca??y czas, zastanawiamy siÄ? czy kiedy?? siÄ? te nasze ulubione (bÄ?d?? znienawidzone) postacie spotkajÄ?, jak Autor nimi pokieruje, czy, przede wszystkim, komu… uda siÄ? to wszystko prze??yÄ?.

Kwestie magiczne przeplatajÄ? siÄ? z po??cigiem, szpiegowskimi smaczkami, przepychankami u szczytu w??adzy i zale??no??ciami pomiÄ?dzy poszczeg??lnymi owej w??adzy przedstawicielami.

Taida, wraz z LunÄ?, to niezwyk??y duet, kt??ry nie do??Ä?, ??e staÄ? na wiele, to jeszcze na dodatek, te kobiety robiÄ? takie rzeczyâ?? no, ??esz, Andrzej Ziemia??ski, to o kobietach pisaÄ? potrafi i wydobywa z nich to, co… najsilniejsze!

Sam g????wny bohater, wraz z ma????onkÄ? i swÄ? weso??Ä? kompanijÄ? to tak rado??nie zabawna i r??wnocze??nie niezwykle mordercza zbieranina, ??e tworzÄ? razem ca??o??Ä? idealnÄ?. Mamy tu i miejsce na â??szkolenie z mieczemâ?� (czy mo??e raczej, szkolenie z tego CO my??leÄ? i JAK my??leÄ? podczas walki) i na humor (zar??wno wisielczy jak i ten totalnie abstrakcyjny), odrobinÄ? mi??o??ci, mn??stwo trup??w (tak??e tych karczemnych), poszukiwania odpowiedzi na pytania, „zdarzenia” i ich znaczenie, no i oczywi??cie, dÄ???enie do ostatecznej konfrontacji, kt??ra zaprowadziÄ? nas mo??e do pe??nej przemiany w Szermierza Natchnionegoâ??

MuszÄ? przyznaÄ?, ??e czyta??o mi siÄ? o przygodach Viriona, po prostu, kapitalnie. Autor nie do??Ä?, ??e pisze ??wietnie to jeszcze na dodatek potrafi stworzyÄ? takie opowie??ci, kt??rych fina??, wrÄ?cz trzeba poznaÄ?; jak ju?? przeczytasz tom pierwszy, to jeste?? stracony i musisz przeczytaÄ? kolejny, bo szlag ciÄ? bÄ?dzie trafia?? a niewiedza wyka??cza??a. To dobra rozrywka i dobra historia.

Fajne jest to przeplatanie kwestii powa??nych z totalnie banalnymi. Obdzieranie walki z niepotrzebnie kreowanego piÄ?kna (no wiecie; ??liczny ch??opiec, na bia??ym koniu, raz machnie mieczem i nawet nie brudzÄ?c siÄ? odrobinkÄ?, zwyciÄ???y piÄ?Ä?dziesiÄ?ciu zbrojnych, no bo przecie??, wszyscy walczÄ? elegancko i z zachowaniem nauk i zasadâ?? tego tu nie zaznacie :) ) i nadawanie jej prawdy i realizmu.

A propos! OglÄ?da??am ostatnio film (The King) i gdy tam rycerze walczyli (w brudzie, t??ukÄ?c siÄ?, by prze??yÄ?, a nie wyglÄ?daÄ? jak ba??niowe postacie) to tak w??a??nie my??la??am o Virionie i trafia?? on do mnie coraz bardziej; to tak w ramach lekkiej dygresji 😀

PamiÄ?tajcie, przeznaczenie bywa przewrotneâ?? Czasem, podejmujÄ?c jednÄ?, z pozoru najlepszÄ? dla siebie decyzjÄ?, tak ca??kowicie niechcÄ?cy, mo??emy stworzyÄ? kogo?? wielkiego; kogo??, kto niekoniecznie bÄ?dzie sta?? po naszej stronie…

CzaCzytaÄ?! CzaWalczyÄ?!

Ps. W 2020 nowa seria o doros??ym ??yciu Viriona! BÄ?dzie siÄ? dzia??o!!