Anna Potyra â??Pch??aâ?�
Anna Potyra â??Pch??aâ?�
Z krymina??ami to nie jest wcale tak prosta i oczywista sprawa, bo pomimo, ??e gatunek to jeden i okre??lony, to jednak Czytelnicy na ca??ym ??wiecie r????ne jego rodzaje lubiÄ?; te mocniejsze, gdzie nie do??Ä?, ??e trup siÄ? ??ciele, to jeszcze na dodatek, pomys??y na ??ycia ko??czenie sÄ? opisane tak obrazowo, ??e mo??na zej??Ä? na zawa?? podczas czytaniaâ?? Albo! Te z depresyjnym, nieustajÄ?co pijanym bohaterem, kt??remu ??ycie osobiste siÄ? wali, ale i tak jest mega niesamowity w tym co robi, wiÄ?c przestÄ?pc??w ??apie zawsze! W ostatniej chwili… Ale ZAWSZE
No i jeszcze np. te z intensywnym romansem w tleâ?? I wymieniaÄ? tak mogÄ? w niesko??czono??Ä?, ale prowadzi to do czysto osobistego wynurzenia, ??e ja to r????ne kryminalne rodzaje lubiÄ?, ale ostatnio jako?? tak bardziej mnie ciÄ?gnie do tych w „Roberto Galbraithowym” stylu, tzn., takich gdzie poszukiwanie mordercy jest oczywi??cie numerem jeden, ale ca??a reszta, czyli postacie, t??o, same wÄ?tki sÄ? tak mocno zaznaczone, ??e tworzy siÄ? z tego pe??na i dobra opowie??Ä?. A jako?? siÄ? tak z??o??y??o, ??e Pch??a, kt??rÄ? to czytaÄ? mi przysz??o, w??a??nie taka jest 
Fabu??a jest zapÄ?tlona, zaskakujÄ?ca z ciÄ?g??ymi zwrotami akcji i jeszcze na dodatek ma przyjemny plus kt??rym jest wplecenie element??w z historii dawno minionej, ale jednak wciÄ??? dla nas wa??nej…Â Czyli; ginie pewien m??ody facet, na miejscu zbrodni policjanci znajdujÄ? stare zdjÄ?cie, cia??o potraktowane w spos??b specyficzny iâ?? Tak to siÄ?, w skr??cie, zaczyna! ??lub, wypadek, narzÄ?dzie zbrodni niezwyczajne, listy, domys??y- siÄ? dzieje!
Bohaterowie bardzo w punkt, a przede wszystkim, panowie z wydzia??u zab??jstw z komisarzem Lorenzem na czele, kt??rego to ??ycie osobiste odkrywamy powoli, by w pe??ni zrozumieÄ? z kim mamy do czynienia. Jest te?? nowy narybek, czyli pani profilerka, kt??ra to mo??e i nie m??wi wiele, ale jak ju?? powie to konkret (fajna os??bka o kt??rej mam nadziejÄ? w kolejnych czÄ???ciach dowiemy siÄ? wiÄ?cej). Pan prokurator, kt??ry podkrÄ?ca nam ci??nienie i pokazuje jak to w relacjach pomiÄ?dzy wydzia??ami byÄ? mo??eâ??
No i w??a??nie, postacie poboczne- z jednej strony sÄ?, jedynie, delikatnie zarysowane, a z drugiej, zaraz po sko??czonej lekturze, dochodzi siÄ?, jednak, do wniosku, ??e nie do??Ä?, ??e wie siÄ? o nich sporo (o ich problemach z ma????onkÄ?, tym na co tracÄ? czas, jak prowadzÄ? ??ledztwa) to na dodatek pojawia siÄ? ta my??l, ??e sÄ? w ksiÄ???ce u??yci dok??adnie tam gdzie byÄ? powinni i odgrywajÄ? w niej niezwykle istotnÄ? rolÄ?, bo dope??niajÄ? ca??Ä? historiÄ? w spos??b idealny; oddajÄ?c realia, budujÄ?c dodatkowe napiÄ?cie, czy bÄ?dÄ?c uzupe??nieniem dla wÄ?tk??w g????wnych.
Je??eli chodzi o wszelkiego rodzaju kwestie krwawe, to sÄ? dobrze oddane; b??jki, czy po??cigi bardzo dynamiczne i bez schwarzeneggerowskiego zadÄ?cia, kt??re mog??oby dra??niÄ?.
A jak samo ??ledztwo zapytacie- c????, Autorka kluczy, podrzuca nam tropy i ma ten styl, kt??ry w kryminalnych opowie??ciach jest najbardziej po??Ä?dany; lekki, ale jednak ciÄ???kawy w odpowiednim momencie, z ujawniajÄ?cymi siÄ? rozkminami mordercy i coraz to nowymi tropami policji, kt??re to jednak nie zawsze okazujÄ? siÄ? byÄ? tymi w??a??ciwymiâ?? No i jeszcze, ??eby by??o lepiej, mamy tu konflikty pracownicze, dobry, nie wymuszony sex (umiejscowiony w akcji idealnie),  wÄ?tek romansowy nie przyt??aczajÄ?cy wÄ?tku g????wnego i te postacie; postacie, kt??re, a?? proszÄ? siÄ? o rozwiniÄ?cie i czÄ???ci kolejne!
Trzymam wszystkie kciuki i ko??czyny, ??eby powsta??a z tego ca??a ksiÄ???kowa seria, bo pani Anna Potyra fajnie morduje i robi, to, no c????, w i??cie mistrzowskim stylu; szale??stwo, krew, oddanie, po??wiÄ?cenie i rozpacz, a wszystko to w jednej Pchle…
Przesz??o??Ä? jest nieodzownÄ? czÄ???ciÄ? nas samychâ?? Oby nie przes??oni??a nam przysz??o??ci, bo skutki mogÄ? byÄ?â?? ZAB??JCZE!
CzaCzytaÄ?! Cza??ledziÄ?! CzaOdkrywaÄ?