George R.R. Martin „Taniec ze smokami. Część II”

George R.R. Martin Taniec ze smokami. Część II Czaczytać George R.R. Martin „Taniec ze smokami. Część II”
George R.R. Martin „Taniec ze smokami. Część II” 4.00/5 (80.00%) Głosów: 1

Wielu autorów, z biegiem trwania serii, pisze coraz gorsze książki. Kończą się pomysły, kończy się wena, kończy się, no nie wiem; to coś co czyni serię wyjątkową.  Ale! Czasem, zdarza się taki autor, który cały czas pisze dobrze a czyta się go z tą niesamowitą pewnością, że każda następna powieść z danej sagi będzie świetna… No cóż, bezwzględnie, Martin taki nie jest, ponieważ wywalił się na pierwszej części części czwartej… ale, cóż, trzeba mu przyznać, że potem, dzięki bogom, wstał i wrócił do niezłego pisarstwa!

A co się dzieje w Tańcu ze smokami? Ano, sytuacja robi się coraz bardziej gęsta. Wszystko, powoli, zaczyna przeskakiwać na tę końcową, ostateczną część. Konkretnie, o fabule nie napiszę nic więcej, bo jest to po prostu sztucznie przecięta na dwie książka (jak już wiecie, bo narzekam na to non stop!), więc wątki są kontynuowane.

Dużo tu jednak ciekawiej niż w poprzedniczce. Dzieje się więcej, jest krwawiej, poważniej i… smutniej. Historia, naprawdę ciekawa i mroczna, a ciągłe zwroty akcji tylko procentują. Bohaterowie są poddawani ciężkim próbom i to nie tylko takim, które wymagają siły mięśni… Bez przerwy towarzyszy nam pełne napięcia oczekiwanie; co złego wydarzy się teraz. Niemal czułem  nadciągające, mroźne wichry.

Postacie giną w zastraszających ilościach, więc nie ma się co przywiązywać… a wszystko jest podejrzane. Nawet ci, którzy towarzyszyli nam przez całą przygodę mogą zakończyć swój żywot! Akcja naprawdę szybka, klimat sprawia, że trudno się oderwać, a nierozwiązane tajemnice jedynie podsycają niegasnącą ciekawość czytelnika.

Moich ulubionych spisków też jest sporo. Z każdej strony można spodziewać się zdradzieckiego noża w plecy.

Opisy dobre, dialogi w porządku; wszystko na swoim miejscu.

Kończąc, cóż, to była nierówna seria… ale mam takie poczucie, że warto było… i pozostaje mi wierzyć, że Martin napisze Wichry Zimy i historia zyska godne zakończenie… a ja, będę mógł być w pełni zadowolony 😀

Taniec ze smokami. Część II to świetna pozycja i polecam ją każdemu fanowi fantastyki!!