Jacek Piekara â??Miecz Anio????wâ?�
Jacek Piekara â??Miecz Anio????wâ?�
Â
  Â
G??upcy idÄ? do nieba
Ko??ci i zw??oki
Sierotki
Maskarada
Miecz Anio????w
Mordimer Madderin to ju?? jest taki kawa??â?? Inkwizytora, ??e a?? g??owa boli. W pe??ni oddany sprawie, nie waha siÄ? przed „wymierzeniem”, no w??a??nieâ?? wymierzenie to nie za bardzo pasuje, hmmâ?? to mo??e inaczej-Â Mordimer Madderin jest niezwykle oddany sprawie, w kt??rÄ? g??Ä?boko wierzy i w swych ??ledztwach, poszukuje wszelkiego rodzaju herezji, by umÄ?czeni z??ymi mocami osobnicy, mogli z rado??ciÄ? stanÄ?Ä? na stosie, sp??onÄ?Ä? i odnale??Ä? rado??Ä? w objÄ?ciach Bogaâ??
Brzmi dziwacznie? No tak, ale wiecie, jak kto?? uczy?? siÄ? ??cigania tych tam wy??ej opisanych, jest ??wiÄ?cie przekonany o swoich racjach i jeszcze na dodatek ma Anio??a Str????a z do??Ä? wybuchowym charakteremâ?? to siÄ? to w??a??nie tak ko??czy 
No dobrze, ale przejd??my do bardziej technicznych informacji; Miecz Anio????w to zbi??r 5 opowiada??. Czyta siÄ? je szybko i z ka??dym kolejnych chce siÄ? wiÄ?cej. Piekara dobrze pisze, uderza w tematy trudne i daje nam bohatera, kt??ry jest tak nieoczywisty i pokrÄ?cony, ??e na jednej stronie cz??owiek siÄ? martwi a ju?? przy kolejnej ma nadziejÄ?, ??e faceta szybko wyko??czÄ?.
WÄ?tki kryminalne mieszajÄ? siÄ? z horrorem, komediÄ? i fantastykÄ?. Akcja mknie do przodu i zaskakuje kolejnymi, totalnie niespodziewanymi zwrotami akcjiâ??
Fabu??a jest intrygujÄ?ca, wÄ?tki ciekawe i sporo siÄ? dzieje. Tu czarownice, tam heretycy, pomiÄ?dzy tym demony, piÄ?kna aktorka, czy dzieci, kt??re cudem uniknÄ???y po??arciaâ?? no pe??en wachlarz dziw??w i istot wszelakich a okraszone jest to jeszcze ??wiatem przedstawionym; czyli smrodem, brudem i ub??stwem plus dodatki takie jak podagra, wrzody i innymi chor??bska, kt??re z rado??ciÄ? toczÄ? cia??o biskupaâ?? Jaki ten ??wiat jest paskudny i straszny. Ka??dy bardziej poczciwy, lub choÄ?by mi??y jego fragment jest przez Autora w genialny, wrÄ?cz spos??b, niszczony i zr??wnywany z ziemiÄ?. Z pozoru ??li sÄ? tu dobrzy a znowu Ci dobrzy, wcale a wcale dobrzy nie sÄ?â?? ChoÄ? i z samÄ? definicjÄ? „dobra” mieÄ? mo??na w tych historiach problem…
SÄ? tu takie momenty jak np. rozmowa o trupo??ercy, kt??re wywo??ujÄ? wrÄ?cz ??miech przez ??zy, ale te?? te (np. rozwa??ania o starej, chorej, brzydkiej ??onie), kt??re powodujÄ?, ??e ma siÄ? ochotÄ? cisnÄ?Ä? ksiÄ???kÄ? gdzie?? daleko i nie czytaÄ? ju?? nic wiÄ?cej, bo po prostu po g??owie ko??acze siÄ? jedynie my??l, ??e Madderin to potw??râ?? ale nie trwa to d??ugo, gdy?? pi??ro Autora wzywa; bo chcesz wiedzieÄ? jak potoczÄ? siÄ? losy poszczeg??lnych postaci i kto wylÄ?duje pod jak??e â??sprawiedliwym sÄ?demâ?� g????wnego bohatera.
Ostatnie, tytu??owe opowiadanie wgniata w fotel zako??czeniem i zmusza do my??lenia, o tym co bÄ?dzie dalej i czy naprawdÄ? szykuje siÄ? to co nam siÄ? zaczyna powoli wydawaÄ?â?? przynajmniej mnie 😉
Zostawiam na ma??Ä? chwilÄ? Cykl Inkwizytorski; cztery ksiÄ???ki o jednej postaci, w jednym miesiÄ?cu spowodowa??y, ??e muszÄ? na chwilÄ? od niego odpoczÄ?Ä?â?? Ale, wiem ju??, ??e jeszcze tylko moment i zaraz zn??w do niego wr??cÄ?, bo cholera uzale??niaâ?? i nie pozwala przej??Ä? obok obojÄ?tnieâ??
CzaCzytaÄ?! Czaâ?? wierzyÄ?, bo konsekwencjÄ? „nie wiary” sÄ? tu?? tu??…
*KsiÄ???ka wydana w ramach kolekcji Mistrzowie Polskiej Fantastyki