Jaros??aw GrzÄ?dowicz â??Wypychacz zwierzÄ?tâ?�
Jaros??aw GrzÄ?dowicz â??Wypychacz zwierzÄ?tâ?�
SÄ? takie ksiÄ???ki, kt??re kszta??tujÄ? nasze literackie gusta. MajÄ? w sobie co?? niezwyk??ego, czytamy je w momencie prze??omowym, albo powodujÄ?, ??e nagle klik, przeskakuje nam w g??owie jaki?? neuronik i m??wi; teraz to Twoja droga.
Takim moim â??przeskokiemâ?� by??, lata ca??e temu, Wypychacz ZwierzÄ?t, wpad?? mi w rÄ?ce, bo zaczytywa??am siÄ? w Kingu i mia??am giga potrzebÄ? poch??aniania wszystkiego co horrorem zwane, no i gdy tylko zobaczy??am ten tytu??, to stwierdzi??am, oczywi??cie bez zag??Ä?biania siÄ? w opis co to i z czym siÄ? je, ??e biorÄ?â?? a tu?! Tu, trzyna??cie niezwyk??ych, mÄ?drych i wnikajÄ?cych gdzie?? tam do ??rodka tekst??w co to t??ukÄ? siÄ? nam p????niej w g??owie i w duszy, by po chwili wyszeptaÄ?; o?? cholera, ale?? to dobre.
Tytu??owy Wypychacz ZwierzÄ?t pomimo, ??e kr??ciutki, kradnie serce urokiem i makabrÄ?. U GrzÄ?dowicza te dos??ownie kilku stronicowe opowiadania, jak w??a??nie Wypychacz, Weneckie Zapusty (bo czyny maja swoje konsekwencje) , czy Trzeci Miko??aj (przesympatyczne przes??anie ze ??wiÄ?tecznym klimatem) majÄ? w sobie ca??e morze tre??ci. Ile?? tam smaczk??w; to siÄ? cz??owiek nad swoim ??yciem zastanowi, to zap??acze, albo u??miechnie p????gÄ?bkiem- uwielbiam je po prostu.
SÄ? te?? d??u??sze twory jak Poca??unek Loisetty, kt??ry ma mroczny i makabryczny klimat, ale jednak niesie ze sobÄ? tÄ?sknotÄ? jakÄ??? takÄ?; czyta siÄ? niesamowicie. Buran wieje z tamtej strony (chyba m??j numer jeden), czyli historia niezwyk??ego spotkania i dw??ch ??wiat??w, kt??re siÄ? dziÄ?ki niemu po??Ä?czy??y, no i Weekend w Spestreku! Czysty majstersztyk- i patrzÄ?c na to co dzieje siÄ? teraz na ??wiecie, dziwnie aktualny.
Opowiadania sÄ? r????norodne; Hobby ciotki Konstancji (przed przeznaczeniem nie uciekniesz), kt??re odczuwam jak wieczorne spotkanie z przyjaci????mi nad kieliszkiem wina i straszliwymi opowie??ciami. Nagroda, traktujÄ?ca o tym jak to korpo ??ycie nas… Zmienia. Jest te?? podr???? w czasie z mocnymi elementami fantastyki naukowej i fina??em, kt??ry pozostawia Czytelnika w stanie kaca ksiÄ???kowego (Zegarmistrz i ??owca motyli). GrzÄ?dowicz ??Ä?czy rzeczy i pojÄ?cia z pozoru nie do pogodzenia, jak na przyk??ad okrÄ?ty podwodne i mity nordyckie (Wilcza ZamieÄ?). Daje nam co?? w zupe??nie innym stylu jak Obrona konieczna, by jednak w ostatnim zdaniu objawiÄ? siÄ? klasycznie, lub przera??a pomys??em na Specja??y kuchni wschodu.
Najlepiej z mojego „pierwszego czytania” zapamiÄ?ta??am Farewell blues, kt??re biorÄ?c pod uwagÄ? naszÄ? rzeczywisto??Ä? i nowy rodzaj wykluczenia i fanatyzmu jaki siÄ? w niej objawi??, ka??e mi podejrzewaÄ?, ??e gdyby obca cywilizacja siÄ? u nas zjawi??a, to braliby??my ich zapewnienia w ciemno, bez choÄ?by mrugniÄ?cia okiem.
Ach i jeszcze pos??owie, kt??re niczym wisienka na torcie, dope??nia ca??o??ci. Autor t??umaczy w nim co, kiedy i jak powsta??o, opisujÄ?c w kilku s??owach poszczeg??lne utwory i zwiÄ?zane z nimi prze??ycia, czy przemy??lenia.
Nowe wydanie, to te?? ??wietna szata graficzna i przegenialne ilustracje Dominika Bro??ka; sÄ? fantastyczne.
Zachwycam siÄ? tak bardzo, bo Wypychacz ZwierzÄ?t to taki zbi??r, kt??ry nie tylko rozrusza Wasz m??zg, zmusi do refleksji, ale tak??e i chyba przede wszystkim, jest literackim arcydzie??em, kt??re siÄ? czyta, potem siÄ? wspomina, zn??w siÄ? czyta, by po chwili my??leÄ? o przeczytaniu go po raz kolejny…
CzaCzytaÄ?! By sta?? siÄ? r??wnie?? Waszym klasykiem.