John Gwynne ??Cie?? Bog??w?

John Gwynne "Cie?? Bog??w"
John Gwynne ??Cie?? Bog??w? 4.33/5 (86.67%) G??os??w: 3 s

Z ksi???kami to jest tak, ??e patrzysz na ok??adk? i wyobra??enie si? w Twej g??owie od razu rodzi. No to ja na Cie?? Bog??w spojrza??am pierwszy raz i pomy??la??am, ??e b?dzie przypakowany rycerz pomyka?? g??r? i dolin? poluj?c na smoka, a jak go ubije, to pojawi si? kolejny (zapewne i smok i rycerz) i jeszcze jaka?? panna nadobna i tak si? b?d? ubija? i ca??owa? bez ko??ca z tym smokiem w tle, co to si? na ko??cu oka??e by? tym m?drzejszym od wszystkich rycerzy razem wzi?tych.

A tu? A gdzie tam! Wikingowy klimat mi si? trafi??! I to jaki! Twardy, brudny, brutalny, z bohaterami nios?cymi na swych barkach niewyobra??alny baga?? naznaczony cierpieniem, zemst? i przekonaniami o tym co jest dobre, a co z??e, a to wszystko w ??wiecie w kt??rym Bogowie pomarli, a jednak wci??? pozostaj? dziwnie ??ywi??

Jeden z Fabrycznych Autor??w powiedzia?? kiedy??, ??e jak ksi???ka nie wchodzi od pocz?tku to znaczy, ??e nale??y jej powiedzie? nie. Mnie Cie?? Bog??w na pocz?tku przyt??oczy??. Jako?? tak mi by??o za ci???ko, za wolno, zbyt nie wiem, szaro buro. Nie mog??am wej??? w konwencje, my??liklatki mnie dra??ni??y, no co?? mi nie gra??o. Ale stwierdzi??am, ??e id? dalej, bo John’a Gwynne’a nie znam, a mo??e co?? w zanadrzu kryje?? I Bogu niech b?d? dzi?ki, bo historia si? rozwija wybitnie, a w?tek Orki skrad?? moje serce i wszystkie inne wn?trzno??ci na raz.

Bohater??w jest troje i to oni prowadz? poszczeg??lne rozdzia??y; Varg, Orka i Elvara. Ka??de z nich pod???a inn? drog? i d???y do innego celu. Gwynne ???czy ich jednak ??wiatem i prawami nim rz?dz?cymi. W?tki si? uzupe??niaj? by w ko??cu ukaza? zaskakuj?ce po???czenie. Musicie wiedzie?, ??e Autor niezwykle mocno przywi?zuje nas do postaci, wr?cz zmusza do nieustannego my??lenia o nich. Ja np. Orki nie mog??am wybi? sobie z g??owy, nie wiem czy dlatego, ??e jestem matk?, czy mo??e bo jest to tak dobrze napisane; mo??liwo??ci jest sporo, ale nie potrafi? wskaza? tej jednej. Chyba dlatego, ??e ta powie??? to mn??stwo dobrych sk??adowych – w?tk??w, moment??w, dialog??w- i one elegancko si? uzupe??niaj? tworz?c bohater??w na miar? epickiej sagi. W ka??dym razie, co si? Orka pojawia??a, to mia??am ochot? powrzaskiwa?;  biegnij! Wsta??! Biegnij?? i tak w k????ko ???? I bez przerwy :)

Teraz tak, ta ksi???ka to jest jeden wielki pojedynek, olbrzymia, nieokie??znana bitwa, szalona burza krwi, uderze??, topor??w wyrywanych z cia??. ??wietnie to jest skonstruowane i bardzo realistycznie rozpisane, wi?c bior?c si? za czytanie miejcie tego ??wiadomo???; jest dobrze, ale te??, jest tego bardzo du??o.

Co do magii, to jest ona powi?zana z mitologi? i idealnie uzupe??nienia sam? opowie???. Spos??b w jaki si? objawia jest tak perfekcyjnie wpleciony w ??wiat rzeczywisty, ??e odbiera si? j? naturalnie; po prostu jest i ka??dy z jej aspekt??w przyjmuje si? za pewnik.

To dobra ksi???ka. Dla mnie taka, kt??r? odkrywa si? powoli i docenia stopniowo, by na ko??cu si? zachwyci?.

A no i smok jest, ale kompletnie inny ni?? si? spodziewa??am; i bardzo dobrze 😀

CzaCzyta?, bo nigdy nie wiesz, jakie zwierz? w Tobie siedzi??