Lucy i Stephen Hawking „George i poszukiwanie kosmicznego skarbu”

Lucy i Stephen Hawking George i poszukiwanie kosmicznego skarbu Czaczytać Lucy i Stephen Hawking "George i poszukiwanie kosmicznego skarbu"
Lucy i Stephen Hawking „George i poszukiwanie kosmicznego skarbu” 5.00/5 (100.00%) Głosów: 2 s

Wszechświat jest niewyobrażalnie ogromniasty, a prawa nim rządzące, my ludzie, dopiero co zaczynamy odkrywać… Więc to właśnie my powinniśmy zadbać o to, by wykształcić przyszłe pokolenia tak, by owe prawa nie tylko były odkrywane, ale przede wszystkim, by robione to było z pasją i przyjemnością.

Od czego, więc zacząć to młodocianych zachęcanie? Moją propozycją na dziś, niech będzie książka dla dzieci (choć nie tylko) napisana przez genialnego astrofizyka, kosmologa i fizyka teoretycznego Stephena Hawkinga oraz dziennikarkę i pisarkę Lucy Hawking. Ten niezwykły duet, ojca z córką, stworzył opowieść o małym chłopcu imieniem George, który to nie tylko ciekaw był zagadnień związanych ze zgłębianiem tajemnic kosmosu, ale także uczył się co nieco o przyjaźni i rodzinie.

To niezwykła książka, bo łączy w sobie świetną historię o przygodach młodego odkrywcy z miejscem na portal prowadzący prosto w kosmos, pogaduchy na drzewie, niebezpieczeństwo związane z poszukiwaniem tajemniczego skarbu, przeskakiwanie z jednego ciała niebieskiego na drugie, przekonywanie rodziców do spędzenia wakacji po swojemu i naburmuszony komputer (z którym czasem ciężko się dogadać), ale także przemyca przeolbrzymie ilości treści związanych z najnowszymi teoriami naukowymi, świetne zdjęcia, czy wizualizacje pojazdów kosmicznych, astronautów, planet i wielu wszechświatowych zjawisk.

Fantastyczne jest to, że Poszukiwanie kosmicznego skarbu tymi naukowymi treściami nie nudzi, tylko sprytnie przedstawia je np. jako fragmenty Podręcznika Użytkownika Wszechświata przygotowanego przez znajomych Erica (tata Annie), lub rozmowę z astronautką ze Światowej Agencji Kosmicznej. Tym samym, dzieci nie dostają suchych faktów, tylko niesamowicie dynamiczną przygodę, pełną zwrotów akcji i ciekawostek potraktowanych jako element fabularny; czyli jak nic, ten ciekawy :)

Dodatkowym atutem są też ilustracje przeznaczone dla najmłodszych; przedstawione na nich postacie, czy zdarzenia pojawiają się na kolejnych stronach sprawiając, że nawet Ci najmłodsi odkrywcy, którzy jeszcze nie do końca potrafią składać litery, skupią się na obrazkach i w konsekwencji zainteresują samą treścią.

Z radością informuję także, że Ci troszkę starsi Czytelnicy, również, odkryją tu całą masę pojęć i prawd, o których zielonego pojęcia nie mieli i o których, będą później mogli pogadać, nie tylko z tymi Małymi Czytelnikami, ale też z rówieśnikami zainteresowanymi tematem (bądź takimi, u których to zainteresowanie dopiero co powstanie po rzeczonej rozmowie :) ).

To druga część przygód tytułowego George’a i jego przyjaciółki Annie, a ja już dziś wiem, że sięgnę po kolejną, bo to właśnie takie książki rozwijają ciekawość świata przyszłych pokoleń i uczą, że nawet w kosmosie dobrze jest mieć na kim polegać, że tatusiowie, nawet jak się bardzo narozrabia, zawsze nam pomogą i, że warto dać czasem komuś drugą szansę…

CzaCzytać! CzaSięUczyć! CzaOdkrywać!