Marc Elsberg ??Zero?
Marc Elsberg ??Zero?
Druga ksi???ka Elsberga. Czy tutaj, podobnie jak w „Blackout” uda??o mu si? pokaza? wady naszej cywilizacji? C????, przekonajmy si???
Dziennikarka Cynthia Bonsanth bada okoliczno??ci ??mierci nastolatka. Po jakim?? czasie kobieta trafia na popularn? stron? Freemee, kt??ra ma niezwykle du??y wp??yw na postrzeganie ??wiata przez swoich odbiorc??w. Tymczasem organizacja hakerska Zero stara si? walczy? z coraz wi?ksz? inwigilacj? u??ytkownik??w sieci.
Ksi???ka ma ??wietny klimat. Idealnie pokazuje to, co mo??e wydarzy? si? w przysz??o??ci. Elsberg pokazuje ??wiat w kt??rym prywatno??? nie istnieje. ??aden cz??owiek nie ma ju?? tak naprawd? mo??liwo??ci posiadania jakichkolwiek tajemnic. W sieci mo??na znale??? wszystkie interesuj?ce nas dane, o dos??ownie ka??dym. Nikt nie jest bezpieczny.
Akcja jest wartka, a fabu??a bardzo wci?gaj?ca. Nigdy nie masz stuprocentowej pewno??ci co si? za chwil? wydarzy.
Plusem jest ok??adka powie??ci, utrzymana w podobnej stylistyce co ??Blackout? (prosta, przejrzysta, ale nawi?zuj?ca do tematyki).
Pot???na obj?to??? sprawi, ??e przeczytanie oko??o 500 stron tej fascynuj?cej (i w r??wnym stopniu przera??aj?cej) wizji nadchodz?cego ??wiata, zajmie troch? czasu i tym samym wyczerpie wszystkie Wasze pytania i w?tpliwo??ci.
Dla nieznaj?cych szczeg????owych nazw czy poj??, z ty??u jest s??owniczek, kt??ry pozwoli Wam zrozumie? wszystkie te specjalistyczne nazwy i poj?cia, kt??rych jest w tej ksi???ce troszk? wi?cej ni?? by? powinno (ale tematyka nie pozwoli??a tego pomin??, wi?c pozostaje jedynie ze spokojem bada? wszystko co brzmi dziwnie).
Ciekawym pomys??em jest te?? to, ??e przed ka??dym rozdzia??em czytamy konwersacj? cz??onk??w Zero. Autor wykorzysta?? ten sam patent co w poprzedniej powie??ci, ale nie przeszkadza??o mi to. Tak naprawd? to ??wietny zabieg, kt??ry przyjemnie urozmaica?? akcj?.
Natomiast bardzo du??ym minusem jest dla mnie styl. Ca??o??? jest opowiedziana tak, jakby kto?? spisywa?? relacj? a potem po prostu zebra?? wszystko do kupy. Bardzo mnie to irytowa??o i powodowa??o, ??e nie mog??em do ko??ca skupi? si? na historii. Za du??o fakt??w, zbyt sucho i opisowo… dra??ni??o i nie pozwala??o w pe??ni „smakowa?” historii.
Minusem s? te?? niestety bohaterowie. Podobnie jak w poprzedniej powie??ci, jest ich stanowczo za du??o (cho? na szcz???cie o wiele mniej ni?? w Blackout) i s? jacy?? tacy sztuczni; ch??opak, kt??ry odkry?? jakie?? straszne tajemnice, dziennikarka, kt??ra odkry??a jakie?? straszne tajemnice i reszta… a reszty nawet nie pami?tam (pewno dlatego, ??e tajemnicy nie odkryli:))
??Zero? jest mocn? pozycj?, ale jej si??? stanowi sama mroczna wizja, zbli??aj?cej si? wielkimi krokami przysz??o??ci. Elsberg pisze w tym topornym, ci???kim do przetrawieniu stylu, wprowadza zamieszanie, niepotrzebne postacie, ale?? prawda jest taka, ??e ilo??? szczeg??????w, pomys????w, wyt??umacze?? r????nych zjawisk, to przewidywanie tego co mo??e nas czeka?, pr??ba podj?cia krok??w by rozwi?za? problem a w ko??cu ukazanie skutk??w dzia??a?? ludzi, to jest w??a??nie to co przyci?ga do jego ksi???ek. Powracaj?ce pytanie ??a co by by??o gdyby???
No w??a??nie?? sk?d Wiesz Drogi Czytaczu, ??e w??a??nie w tej chwili nikt Ci? nie obserwuje???