Marcin Sergiusz Przyby??ek „Gamedec. Obrazki z Imperium. Cz???? 1”
Marcin Sergiusz Przyby??ek "Gamedec. Obrazki z Imperium. Cz???? 1"
??T? powie??? mo??na czyta?, nie znaj?c poprzednich cz???ci sagi? pisze MS Przyby??ek na ok??adce i, bezwzgl?dnie ma racj?.
Problem polega jednak na tym, ??e s? takie osobniki jak ja, dla kt??rych logika, przybiera czasem zupe??nie abstrakcyjne formy! I tak, w jakim?? totalnie szalonym i niezrozumia??ym dla normalnych ludzi pomy??le, ubzdura??am sobie, ??e najpierw przeczytam Granice Rzeczywisto??ci a potem wskocz? p??ynnie w wir przygody z Obrazkami i… jasna cholera! Tu si? wszystko pozmienia??o!
Jak??e by??am naiwna (jak mi to w og??le mog??o wpa??? do g??owy?!), my??l?c, ??e autor b?dzie przez wszystkie cz???ci zajmowa?? si? jedynie ??ledztwami Gamedeca! A gdzie?? tam! Detektywistyczne zagadki to by?? jedynie wst?p do stworzenia historii WayEmpire.
A sam Torkil? To posta?, kt??ra poza poczuciem humoru i nieustaj?cym zami??owaniem do pi?knych kobiet, nie ma wiele wsp??lnego z Aymorem z Granicy.
Wnioski: nie znacie poprzednich cz???ci? Spokojnie czytajcie. Czytali??cie pierwsz?? To czyta? po kolei!
A teraz, ??wiat. Pe??en jest?? no w??a??nie, czego? C????, innego rodzaju pojmowania, ??wiadomo??ci, bytu ludzkiego. Trudno mi by??o si? na pocz?tku w tym wszystkim odnale???, zrozumie? poj?cia (chocia??by samego B??ogos??awionego), ale to jest w??a??nie si??a Autora, kt??ry wykreowa?? niesamowit? rzeczywisto???, tak inn? od naszej, tak niesamowicie dopracowan? i barwn?, ??e kiedy pojmiesz ogrom tego przedsi?wzi?cia, to ju?? nie mo??esz si? wycofa?.
Fabu??a? ??wietnie skonstruowana i wielow?tkowa.
Ludzko???, posiadaj?ca woln? wol? (wa??na sprawa!), pozostaje pod kontrol? (opiek??) ImBu. A, ??e ImBu jest cyfrowy, to Torkil i pozostali Ranowie pilnuj?, by wszystko dzia??a??o jak nale??y. A nie dzia??a, bo zaczynaj? si? dzia? rzeczy dziwne; wroga flota, kobieta o gigantycznej ilo??ci talizman??w, choroba, kt??ra wywo??uje co najmniej s??u??alcze skutki, zamachowiec przywi?zany do tradycji?? no jest wszystko i jeszcze troch?.
Czytaj?c, zagina??am rogi (wiem, to koszmar), bo po prostu, nie mog??am ot tak przej??? do kolejnej strony?? pytania o samego Imperatora, jego niesko??czon? (?) wiedz?. Podej??cie do sexu w arealium (tak czystego:)). Zap??odnienie i ci???a, tak ??atwe do wygenerowania i kontrolowania, nie m??wi?c ju?? o samym pomy??le na wychowywanie dzieci! No majstersztyk! Planety zmienione w muzea, smoki, duchy opieku??cze, religia i jej pojmowanie?? to wszystko jest niesamowite. Tak wiele pyta??, rozmy??la??, na temat co by? mo??e i co jest.
Trzeba si? we wszystkim odnale???, zrozumie?, powolutku przemieszcza? si? z poznawania ??wiata, stworzonego przez MS Przyby??ka (no chyba, ??e przeczytali??cie poprzednie cz???ci!) ku samej historii, kt??ra rozkr?ca si? i ??apie na tyle mocno, ??e wyj??cie z tramwaju, na w??a??ciwym przystanku, graniczy z cudem.
Obrazki z Imperium cz???? I to kawa?? ??wietnego SF, kt??re kreuje rzeczywisto??? w taki spos??b, ??e czyni j? wr?cz namacaln?. I to bez wzgl?du na to jak surrealistyczne wydaj? si? by? jej za??o??enia.
CzaCzyta?, nie wa??ne w kt??rym ze ??wiat??w!