Marcin Sergiusz Przyby??ek â??Orze?? Bia??y 2â?�
Marcin Sergiusz Przyby??ek â??Orze?? Bia??y 2â?�
Kiedy zostajesz postaciÄ? literackÄ?, pierwsze co robisz, po otrzymaniu ksiÄ???ki, to zaczynasz szukaÄ? (szybko wertujÄ?c strony!!) swojego â??alter egoâ?� i  jeszcze, jak to by??o np. w moim przypadku, modlisz siÄ? cichutko; nie umar??am pogrzebana w kupieâ?? A jak ju?? siÄ? znajdziesz i trochÄ? uspokoisz (albo i nie :p ) to zabierasz siÄ? za prawdziwe czytanieâ??
W przypadku Or??a Bia??ego II, ju?? po pierwszych kilku stronach, totalnie nie obchodzi CiÄ? czy jeste?? w tej powie??ci, czy nie. Olewasz nawet fakt, ??e co?? odgryz??o Ci g??owÄ?, czy mo??e, ??e dane by??o Ci byÄ? g????wnym samcem rozp??odowym dla dzielnych Wile??skich Orczyc! Â Wa??na jest jedynie historia, kt??ra wciÄ?ga i trzyma mocno, w swych mocarnych ??apach, od poczÄ?tku a?? do samego ko??ca.
Wszystko zaczyna siÄ? na pogrzebie postaci, kt??re walczy??y Ku Chwale Twierdzy, wiÄ?c nie jest weso??oâ?? Ale! Szybko pojawia siÄ? zmartwychwsta??y Schmidt i ju?? â??sikasz po nogachâ?� rado??nie rechoczÄ?c 
To jest w??a??nie kwintesencja tej ksiÄ???ki; magiczna umiejÄ?tno??Ä? Przyby??ka do przeplatania wydarze??, wrÄ?cz kuriozalnie zabawnych, z tak dojmujÄ?co smutnymi, ??e czasem i ??za siÄ? w oku zakrÄ?ci??a (patrz: historia Or??owskiego, czy Szary)â??
Co do â??rechotliwejâ?� czÄ???ci, ja, to a?? nie mog??am, czasem, uwierzyÄ?, ??e czytam to co czytamâ?? informacje przekazywane Schmidtowi przez Bog??w (ma??ci wszelakich), strzelanie sznurem z dupy (dok??adnie to z gruczo??u nad po??ladami), no po prostu â?? ja nie wiem, niby takie to prosteâ?? ale ja, to, a?? czasem nie mog??am przestaÄ? siÄ? ??miaÄ?, po prostu rycza??am jak baw????, strzelajÄ?c fragmentami ciastek, czy herbatÄ? w obiekty, kt??re by??y najbli??ej. Ale, to nie tylko taki â??odjechany rodzaj humoruâ?� ale te??, ten bardziej wywa??ony i inteligentnie prze??miewczy, jak chocia??by, moja ulubiona, wyprawa tajniaka (i jego spotkanie z miejscowymi!), kt??re tak bardzo (bardzo, bardzo) mnie bawi??o, ??e ma????onek m??j stwierdzi??, ??e nie ma co ze mnÄ?, przez najbli??sze p???? godziny, rozmawiaÄ?â??
Sceny batalistyczne ? Na pe??nejâ?? tzn. na wypasieÂ
Orki walczÄ? z Orkami. Ludzie walczÄ? z Orkami. Zmienione N-Genowo stwory walczÄ? ze wszystkim co siÄ? rusza. I tak samo jak w Orle Bia??ym I czujesz wok???? zapach krwi, prochu i r????nych wydzielin, kt??re wojnie towarzyszÄ?. TrzymajÄ?, te bitewne momenty, tak mocno, ??e gdy nagle, wyrywa CiÄ? co?? do rzeczywisto??ci, podskakujesz na fotelu, na wysoko??Ä? kilkudziesiÄ?ciu centymetr??w i musisz, przez chwilÄ?, pomy??leÄ?, gdzie, tak naprawdÄ?, siÄ? znajdujeszâ?? Bro??, pojazdy i pancerze, wszystko dopracowane w najmniejszych szczeg????ach. Militarnie; majstersztyk!
Sama opowie??Ä? podzielona jest na kilka g????wnych wÄ?tk??w, kt??re ??Ä?czÄ? siÄ? i przeplatajÄ?; poszukiwanie sprawiedliwo??ci, cichociemne ??ledztwo, wojna, przemyt, genetyczne modyfikacje, walka ze ??miertelno??ciÄ?, mi??o??Ä? na r????nych poziomach i wiÄ?cej… wiÄ?cej i jeszcze raz, wiÄ?cej!
Postaci ca??a masa i wszystkie sÄ? dopieszczone. Tutaj, nie ma bohater??w pobocznych, czy przypadkowych; tu ka??dy jest istotny dla fabu??y i to bez wzglÄ?du na to, czy nale??y do zielonej czy r????owej opcji. Czy pojawia siÄ? na jednej, czy dwudziestu stronach; ka??dy ma swoje miejsce i rolÄ? do zagrania.
Trzeba te?? zwr??ciÄ? uwagÄ? na opisy relacji; tych pomiÄ?dzy ??o??nierzami, partnerami, przyjaci????mi czy rodzinÄ?. SÄ? takieâ??  mÄ?dre ??yciowo. CzÄ?sto pokazujÄ?, jak tak naprawdÄ? powinny wyglÄ?daÄ? pewne sprawy,  co jest w ??yciu najwa??niejsze i dajÄ? mi tÄ? nadziejÄ?… ??e jeszcze sÄ? na ??wiecie ludzie z zasadami…
Mog??abym tak w niesko??czono??Ä?, ale boje siÄ?, ??e co?? wypaple za du??o, wiÄ?c teraz czas na mÄ?dre podsumowanko; no cholera jasna! Jestem, po prostu, zachwycona! To mocna, szybka i powalajÄ?co zabawna ksiÄ???ka, o przedziwnej,  wielogatunkowej wojnie i trzeba jÄ? przeczytaÄ?!
Marcin Sergiusz Przyby??ek podarowa?? mi nie??miertelno??Ä? na kartach swej powie??ci, ale podarowa?? mi tak??e, jednÄ? z najbardziej odjechanych przyg??d w ??yciu! WyczyszczÄ? wiÄ?c, resztki sÄ?siada, w????czniÄ?, spomiÄ?dzy k????w. Pomaluje szpony  na r????owo i ruszam ta??czyÄ? moje indyjsko- bia??oruskie hakaÂ
 Przy ognisku oczywi??cie, ??eby klimat by?? odpowiedniâ??
A do Or??a Bia??ego 2 jeszcze wr??cÄ?… i to nie razâ?? bo naprawdÄ? warto !
CzaCzytaÄ? !