Mercedes Lackey, Larry Dixon â??Lot Sowyâ?�

Mercedes Lackey, Larry Dixon â??Lot Sowyâ?�
Mercedes Lackey, Larry Dixon â??Lot Sowyâ?� 4.67/5 (93.33%) G??os??w: 3 s

Powroty do ukochanych miejsc, zazwyczaj sprawiajÄ? nam wiele rado??ci. Dla mnie, powr??t do Valdemaru, na poczÄ?tku by?? bardzo, ale to bardzo mÄ?czÄ?cy, by pod koniec sprawiÄ?, ??e nie chcia??am go (zn??w!) opuszczaÄ?.

G????wnym bohaterem Lotu Sowy jest Darian, samotny ch??opiec, przebywajÄ?cy pod opiekÄ? wiejskiego maga- uzdrowiciela. Darian, kt??ry straci?? rodzic??w w lesie, pe??nym magicznych burz i stworze??, w??a??nie w??r??d puszczy szuka ukojenia i spokoju. To taki dzieciak z problemami, zbuntowany i pe??en b??lu, nie potrafiÄ?cy dopasowaÄ? siÄ? do ??rodowiska i ludzi w??r??d kt??rych przysz??o mu ??yÄ?.

Ale jak to u pani Lackey (swojÄ? drogÄ?, w ramach ciekawostki; wsp????autor, Larry Dixon jest jej mÄ???em!) bywa, wszystko siÄ? zmienia, bo rodzinna wioska ch??opca zostaje najechana przez wrogÄ? armiÄ? a Darrian, uciekajÄ?c wpada wprost na jednego z Sokolich Braci. I w??a??nie wtedy okazuje siÄ?, ??e wcale nie jest takim niewdziÄ?cznym, krnÄ?brnym dzieciakiem za jakiego mieli go wszyscy w Zagajniku Errolda. A ma??y ch??opiec, w ??rodowisku pe??nym przychylnych mu ludzi, rozwija siÄ? i powoli zaczyna wyrastaÄ? na m??odego mÄ???czyznÄ?…

No dobrze, ale wystarczy tych radosnych streszcze??, czas przej??Ä? do rzeczy; co jest dobre a co z??e? No i w??a??nie, bo gdy w przypadku Burz, czy Maga Herold??w, nie potrafi??am znale??Ä? nic, ale to kompletnie nic co by mi siÄ? nie podoba??o, tak w przypadku Lotu Sowy, nie by??o, a?? tak kolorowo.

Bo tak naprawdÄ? pierwsze 80, czy nawet wiÄ?cej stron, to by??a jaka?? mÄ?ka; ciÄ?g??e rozmy??lania, brak akcji, nic, ale to nic siÄ? nie dzia??o. I ja wiem, poznali??my lepiej historiÄ? Dariana, czy czarodzieja Justyna, ale tak jako?? wia??o nudÄ?, ??e wrÄ?cz mia??am ochotÄ? zostawiÄ? ksiÄ???kÄ? i zabraÄ? siÄ? za co?? innego. Czego?? brakowa??o, by??o zbyt patetycznie i wznio??le a zarazem s??odko i uroczoâ?? po prostu przyciÄ???ko i ??le.

Gdy ju?? by??am bliska zako??czenia tej mordÄ?gi, akcja nagle ruszy??a. Napad na wioskÄ?, spotkanie ??nie??nego Ognia; wszystko by??o na swoim miejscu. Bajeczne Doliny, wiÄ???- ptaki, ekele, puszcza, kamie?? serce, dyheli, Gryf, emocje, czyli to wszystko co tak kochamy w tej „Lackey’owej” fantastyce, fantastyce bajkowej i niosÄ?cej ze sobÄ? to szale??czo pozytywne przes??anie i ten ??wiat, przyrodÄ?, no po prostu bajkÄ?.

Mercedes Lackey tworzy takie ??wiaty w kt??rych po prostu ka??dy chcia??by siÄ? znale??Ä? i wcale nie chodzi tu o magiÄ? czy romansowy klimat (kt??rego akurat w tej ksiÄ???ce w og??le nie zaznacie).

Tutaj dobre uczynki sÄ? nagradzane, z??o zawsze jest karane a cz??owiek, bez wzglÄ?du na to skÄ?d siÄ? wywodzi, jaki ma charakterek, czy co tam w ??yciu narozrabia??, mo??e staÄ? siÄ? kim?? warto??ciowym dla historii, albo stworzyÄ? zupe??nie nowÄ?, swojÄ? w??asnÄ? i byÄ? kim?? wielkim.

Tutaj nie liczy siÄ? to ile masz kasy, jak wyglÄ?dasz, czy czyim dzieciakiem jeste??, wa??ne jedynie jest to jakie podejmujesz decyzjÄ? i jakÄ? wybierzesz drogÄ?â??

Przebrnijcie przez te pierwsze strony, bo potem jest ju?? tylko lepiej i naprawdÄ? warto. Dla wszystkich tych kt??rzy pokochali Ostatniego Maga Herold??w i tych, dla kt??rych jest to pierwsze spotkanie z magicznym ??wiatem Valdemaru, lektura obowiÄ?zkowa.

WiÄ?c Drogi Czytelniku, nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieÄ? za Tayledrasami „wiatru w twe skrzyd??a” i… ??yczyÄ? wspania??ej podr????y!