Mitchell Hogan „Krew Niewinnych”

Mitchell Hogan Krew Niewinnych Czaczytac Mitchell Hogan "Krew Niewinnych"
Mitchell Hogan „Krew Niewinnych” 4.00/5 (80.00%) G??os??w: 1

Nie pami?tam kiedy przeczytanie jednej ksi???ki zaj???o mi a?? tyle czasu; trzy bite tygodnie, sze???set dziewi??dziesi?t stron. Najpierw pomy??la??am, ??e to przez fakt, ??e jestem stara, zm?czona, albo co?? mi si? zepsu??o w m??zgu… Ale potem zacz???am zastanawia? si? czy problemem nie by??a sama Krew Niewinnych… Jako, ??e nie dosz??am do ??adnych wybitnych wniosk??w, to teraz podsumuje i mo??e pozastanawiamy si? razem?

Po pierwsze tom ten jest ??rodkowy i nie mo??na go czyta? jako samodzielnej ksi???ki; jest przed??u??eniem Tygla i ju??. Gdyby przysz??o Wam do g??owy si?gn?? po Krew na pocz?tku, to by??by strza?? w kolano- nie r??bcie sobie tej krzywdy. Ja pami?ta??am co i jak odno??nie g????wnych postaci, ale i tak musia??am si? we wszystkim odnale???, wi?c nie wyobra??am sobie wej??cia w t? opowie??? od ??rodka.

Teraz fabularnie- nie mam si? do czego doczepi?, jest wielow?tkowo, ze zwrotami akcji tam gdzie trzeba i z podzia??em ze wzgl?du na losy poszczeg??lnych bohater??w, czyli kropka w kropk? tak jak lubi?.

Nast?pnie istota ca??ej tej przygody- Caldan. Facet ucieka w nietypowym towarzystwie, jego dru??yna to mi?dzy innymi przyjaci????ka nie b?d?ca ju?? sob?, ??miertelny wr??g zachowuj?cy pozory przyja??ni i czarodziejka w??adaj?ca zakazan? moc? i w??a??nie niesamowicie mocne i charakterystyczne postacie s? filarem Krwi Niewinnych. W niekt??rych jest spok??j, w innych odwaga, a jeszcze w innych szale??stwo. Obgryzaj? paznokcie, potrz?saj? w??osami, s? rado??ni czy zestresowani, ka??dy ma swoje w??asne cechy wyr????niaj?ce go na tle pozosta??ych. Wielko??ci? Hogana jest dba??o??? o szczeg????y, nawet te najmniejsze. Nabranie sympatii czy te?? antypatii do kt??rej?? jednostki to kwestia dos??ownie kilka sekund i te uczucia s? na tyle silne, ??e nie zmieniaj? si? po bli??szym jej poznaniu, nawet je??li objawia??y si? wraz z nimi nowe prawdy.

Elementy fantastyczne s? sk??adowymi rzeczywisto??ci rz?dzonej przez wielkie pot?gi. Pot?gi kt??re ??cieraj? si? ze sob?, rywalizuj? i rz?dz? swoimi prawami. To jedna z tych wielkich, epickich powie??ci w kt??rych magia jest nowatorska i bardzo ciekawa. Rzemy??lenie to majstersztyk, studnie, cho? brzmi? znajomo tutaj dosta??y ??wie??e, fajne w odbiorze wdzianko.

Jak widzicie same plusy; ??wiat przedstawiony wci?ga a ludzie krwawi?, umieraj?, kochaj? i walcz?. Potwory wypuszczaj? swe przera??liwe macki, ale nie kieruje nimi jedynie pierwotna, magiczna si??a, a co?? znacznie gorszego- ludzka r?ka. Czy mo??e by? lepiej? :)

Wr???my, wi?c do pytania z pocz?tku; dlaczego czyta??am tak d??ugo? Dlaczego pomimo, ??e wszystko si? zgadza, nie potrafi??am sko??czy?. C????, chyba wraz z pisaniem tej recenzji mnie o??wieci??o i cho? mo??e tr?ci? to moje o??wiecenie lekkim bana??em, to jednak takie odczucie we mnie siedzi; ot???? iskry zabrak??o. Tego elementu kt??ry nie pozwala od??o??y? ksi???ki na p????k?. Tej powalaj?cej ch?ci poznania zako??czenia co to nie pozwala skupi? si? na niczym innym. Jakby Krew Niewinnych by??a poprawna, w??a??ciwa, ale nie mia??a w sobie tego boskiego pierwiastka…

Czy chce przeczyta? zako??czenie? Tak. Czy nast?pi to teraz? Nie. Kupi? Rozbite Imperium i kiedy poczuje, ??e to ju?? ten moment przeczytam i zrecenzuje. Zobaczymy czy pojawi si? to co??…

CzaCzyta?, bo czasem wygrana to tylko pozory…