Peter V. Brett „Malowany Cz??owiek”

Peter V. Brett „Malowany Cz??owiek” 5.00/5 (100.00%) G??os??w: 3 s

??mieszna sprawa z tymi ok??adkami, bo niby nie powinny mieÄ? dla mnie ??adnego znaczenia- ??rodek jest wa??ny, wnÄ?trze siÄ? liczy itp. Itd.- ale zdarzajÄ? siÄ? czasem takie cude??ka, ??e choÄ?by cz??owiek chcia??, to przej??Ä? obok nich obojÄ?tnie nie mo??e. Tak jest zar??wno ze wznowieniami jak i nowÄ? seriÄ? od Petera V. Bretta, kt??rÄ? raczy nas ostatnimi dniami Fabryka S????w.

Skoro jednak wiecie ju??, ??e obsesyjnie wgapiam siÄ? w to co na zewnÄ?trz, od czasu do czasu g??aszczÄ?c delikatnie poszczeg??lne elementyâ?? 😛 To teraz jeszcze info o tym co to tam w ??rodku siedzi.

C????, Malowany Cz??owiek to dla wielu klasyk. Ja czytanie Cyklu Demonicznego zaczÄ???am od zada strony, bo pierwszÄ? zjad??am Otch??a??, czyli zako??czenie serii, potem siÄ?gnÄ???am po to co ju?? w og??le jest n??wkÄ? sztukÄ? czyli Pustynnego KsiÄ?cia i dopiero teraz w ca??ej swej okaza??o??ci trafi?? do mnie pierwszy tom serii.

Brett stworzy?? historiÄ? o  dzieciakach, kt??re podczas niezwykle obszernej przygody dojrzewajÄ? i opowiadajÄ? nam o tym jak zmieni??y ??wiat. Arlen, to ten co to decyduje siÄ? na walkÄ? i przeciwstawienie siÄ? temu, czemu przed nim, od dziesiÄ?cioleci nie przeciwstawi?? siÄ? nikt. Leesha, natomiast to dziewczyna z planami na ??ycie, kt??re zmieni??y siÄ? dziÄ?ki staruszce o paskudnym usposobieniu i plotce, co to by??a paskudniejsza nawet od staruszki, no i jeszcze jest Rojer, kt??rego ??ycie od poczÄ?tku nie rozpieszcza??o, by w ko??cu go obdarzyÄ? mo??liwo??ciami, co to mogÄ? zmieniÄ? losy bitwyâ??

Pomy??licie, ??e znowu szynel?!  Czyli dojrzewamy powolutku, a potem siÄ? zobaczy? Niby tak, ale jednak Brett do??wiadcza swych g????wnych bohater??w ju?? na poczÄ?tku ich drogi tak mocno, ??e chcÄ?c nie chcÄ?c nabywajÄ? si??y do walki. Podoba mi siÄ? to motywowanie, jakby t??umaczenie nam, ??e tak po prostu byÄ? musia??o, ??e te skrzywdzone dzieciaki zosta??y tymi krzywdami ukszta??towane i choÄ? mog??y siÄ? poddaÄ? to wybra??y takÄ?,  a nie innÄ? drogÄ?.

Postacie postaciami, ale najprawdziwszÄ? i najmocniejszÄ? stronÄ? Malowanego Cz??owieka jest sam pomys?? na potwory i wsp????istnienie z nimi. Otch??a??ce, przepotworne stworzenia, chcÄ?ce jedynie niszczyÄ? i zabijaÄ? pojawiajÄ? siÄ? wraz z nadej??ciem nocy, ka??dej nocyâ?? I tak naprawdÄ?, poza tym, ??e wiemy, ??e niekt??re z nich sÄ? zwiÄ?zane z ogniem, inne z ziemiÄ? itp., to tak do ko??ca nie wiemy o nich nic.

Fajne jest te?? rozplanowanie kwestii ochronnych run i magii, kt??ra niby jest, ale jednak jakby jej nie by??o. Ciekawe spojrzenie na przyzwyczajenie siÄ? ludzi do tego co ich niszczy i brak jakiejkolwiek chÄ?ci przeciwstawienia siÄ? temu co z pozoru jest nieuchronne.

Brett tworzy te?? bardzo jasne i ciekawe warstwy spo??eczne. T??umaczy jakie zachowania sÄ? dozwolone u mÄ???czyzn, u kobiet, u przedstawicieli poszczeg??lnych fach??w. Przyk??ada do tego du??Ä? wagÄ? i z jednej strony to ??wietne, bo wchodzimy w co?? co czujemy, ??e jest zrobione porzÄ?dnie od poczÄ?tku do ko??ca, ale z drugiej, czytanie po raz milionowy o tym kiedy jest czas na â??pozbycie siÄ? wiankaâ?�, a kiedy czasu na to nie ma, irytowa??o mnie troszkÄ?.

Najwa??niejsze jest jednak to, ??e Malowanego Cz??owieka przyjemnie siÄ? czyta. ??e siÄ? go chce odkrywaÄ?, a nie od??o??yÄ? i czekaÄ? na lepszy moment. To fajne fantasy, z mocnymi elementami walki z paskudziakami, z dok??adnie rozpisanymi postaciami i  ??wiatem, kt??ry ma jeszcze wiele do zaoferowania.

CzaCzytaÄ?, bo do zmroku zosta??o ju?? tylko kilka chwilâ??