Robert Galbraith „Żniwa zła”

Robert Galbraith Żniwa zła Czaczytać Robert Galbraith „Żniwa zła”
Robert Galbraith „Żniwa zła” 5.00/5 (100.00%) Głosów: 3 s

Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!!!!!!

Każda kolejna część przygód detektywa Strike’a wywołuje we mnie zachwyt i totalne uwielbienie, dla cudownego pióra pani Rowling.

Żniwa Zła rozpoczyna przybycie pewnej przesyłki pocztowej, która, jak by na nią nie patrzeć, zawiera, zgrabną damską kończynę. Uciętą, kiedyś żywą ludzką kończynę! No czy może być lepszy początek dla dobrego kryminału? Hell No !!!

Cormoran Strike poszukuje mordercy (no bo przecież zakładamy, że właścicielka nogi, żywa nie jest) wśród mało sympatycznych, a wręcz paskudnych osobników, ze swej bogatej przeszłości.  Kogóż tu nie ma? Przystojny ojczym, który najprawdopodobniej zamordował swą małżonkę (żeby nie było- matkę naszego bohatera), dość daleki znajomy z wojska(ujmuje to najdelikatniej jak mogę) i jeszcze jeden mało sympatyczny pan wojskowy. Wszyscy maja paskudne charaktery i równie mocne motywy by przesyłać do naszego, postawnego detektywa różne ludzkie części ciała. Pytanie tylko czy zawężenie poszukiwań do tej trójki jest dobrym pomysłem? Ale co tam, to już musicie odkryć sami!

Strike i Robin (jego urocza sekretarka) są jak Mulder i Scully; cały czas masz nadzieję, że w końcu będą razem. I tu pani Rowling (czy też pan Galbraith- wedle uznania) doprowadza biednego czytacza (np. mnie) do kompletnych, totalnych granic wytrzymałości. Pytania; czy oni w końcu się spikną, czemu ona leci na tego swojego Matthew, który przecież kompletnie do niej nie pasuje (…i gdyby to jego część ciała wylądowała w jakiejś paczce, to nie mielibyśmy nic przeciwko), czy dojdzie do ślubu? I tak dalej i coraz bardziej i intensywniej; myślisz, obgryzasz paznokcie, prawie przeskakujesz na ostatnią stronę i wrzeszczysz na małżonka kiedy Ci przeszkadza… aż w końcu wszystko się wyjaśnia!! Ale tego Drogi Czytelniku dowiesz się dopiero gdy przeczytasz Żniwa

To świetny kryminał, bardzo dobrze zbudowany, z genialną obsadą , ciężkim klimatem a czasem lekkim humorem. To po prostu dobra książka.

Cormoran Strike to jeden z moich ulubionych detektywów, trzymam kciuki by stał się i Waszym ulubieńcem.

Uważajcie więc na swoje kończyny i różne części ciała, bo przecież nigdy nie wiadomo co zawiera koperta!