Stephen King „Smętarz dla zwierzaków”

Recenzja książki Stephen King Smętarz dla zwierzaków czaczytać Stephen King "Smętarz dla zwierzaków"
Stephen King „Smętarz dla zwierzaków” 5.00/5 (100.00%) Głosów: 2 s

Ta książka przeraża, wszystko w niej przyprawia o szybsze bicie serca! Boisz się zgasić światło, wyjść spod cieplutkiej kołderki, czy zamknąć oczy w obawie, że zaraz coś wyjdzie z cienia. Najgorsze w niej jest jednak to, że choćbyś nie wiem jak bardzo był przerażony, to i tak przewrócisz kolejna stronę, bo nie możesz nie wiedzieć co się wydarzy.

King pisze tu przede wszystkim o tym czego boimy się najbardziej- nie, nie o śmierci. Tak naprawdę książka jest o lęku przed utratą najbliższych nam osób. O bólu, o tym jak wiele możemy poświęcić, jak bardzo możemy udawać, że nasze postępowanie jest dobre dla innych a nie jest spowodowane, jedynie egoistyczna pobudką, jaką jest zatrzymanie bliskiej nam osoby przy życiu a już tak zupełnie szczerze,  przy nas.

Młode małżeństwo, dzieci, nowy dom, a za domem… Smętarz dla zwierzaków (i będę bronić starego tłumaczenia, bo nowe jest dla mnie i mojego wyświechtanego i porwanego egzemplarza po prostu rażąco nieudane). A wszystko co zostanie zakopane na tym Smętarzu… wraca. Nie wraca jednak takie samo, jest inne, zimne i straszne.

King buduje atmosferę grozy na każdej stronie. I tak naprawdę, wiesz cały czas, z każdym kolejnym słowem, jak to się wszystko skończy. Bo są pewne obszary, których nie wolno nam przekraczać, nie wolno badać i zdobywać a tym bardziej próbować ich zmieniać.

Postaci są zarysowane perfekcyjnie, każde skrzypienie drzwi, każde zimne piwo na ganku, wszystko to widzisz i czujesz i… boisz się. Nie możesz przestać się bać. Co by nie mówić to jest właśnie w tej książce najlepsze- ten strach i napięcie.

To najlepsza pozycja, dla rozpoczęcia grzebania w pokręconym umyśle S. Kinga. Ja tak zaczęłam i jakoś przestać nie mogę !