Micha?? Go??kowski „Otto”
Micha?? Go??kowski "Otto"
Kiedy recenzuj? kolejn? ksi???k? z serii, to zazwyczaj, zaczynam pisanie od tego co dosta??am w poprzednich tomach, jak to si? jad??o, no i, przede wszystkim, jakie mia??am oczekiwania. Potem, to ju?? wchodz? odczucia- ??e to by??o gorsze, tamto lepsze, co mi si? podoba??o i tak naprawd?, to jeszcze nigdy, nie uda??o mi si?, do ko??ca, uciec przed tzw. syndromem „pryzmatu poprzednich cz???ci” (nie szukajcie tego w googlach, to m??j wynalazek
) czyli po prostu, odbioru jednej powie??ci, ale bior?c pod uwag?, cz???ci poprzednie, czyli po ludzku pisz?c; wszystkiego co w serii wydane zosta??o…
A przepraszam! ??e mi si? nie uda??o uciec? No tak, do czasu, jak to m??wi?, bo przecie??, Stalowe Szczury to, jak nic, dzie??o Micha??a Go??kowskiego a ten facet to dopiero potrafi zaskakiwa?! Otto, nie do???, ??e jest zupe??nie inny od B??ota, czy Chwa??y, to jeszcze na dodatek, otrzyma?? totalnie inn? konwencj? a Wojna, pomimo ca??ego jej okrucie??stwa, nabiera tu jakiej?? zabawowej formy! Zabawowej! ??eby, jednak, nie by??o tak ca??kiem cudnie i kolorowo, to w pakiecie, dostajemy, tak??e objawy szale??stwa i koszmaru! Ale nie, jednak g????wnie, to przeolbrzymia dawka przygody, pomieszana z abstrakcyjnym humorem, kt??ry bawi (w najbardziej niespodziewanych momentach) i sprawia, ??e bezsens ca??ego pomys??u na wzajemne wy??ynanie si? milion??w ludzi, nabiera nagle, zupe??nie innego wymiaru; normalno??ci takiej jakiej?? dziwnej i, wr?cz, najzwyklejszego w ??wiecie sposobu na sp?dzenie ??ycia…
Czyli podsumowuj?c ten m??j dziwaczny wyw??d, Otto, pomimo, ??e w serii, to jednak jako jednostka niezale??na by? winien postrzegany 
Czy ma si?, od czasu do czasu, wra??enie, ??e za tymi wszystkimi heheszkami, jest te?? sporo prawdy i rozkminy nad tym co Ci wszyscy ludzie tak naprawd? na tej wojnie robi?? ??e powr??t do normalnego ??ycia ??atwy nie b?dzie? Odpowiadam; tak wra??enie, si? owo, pojawia… cz?sto.
No, ale ??eby nie by??o, odrobina fabu??y; ca??a akcja zaczyna si? w Pary??u, gdzie nasza radosna kompanija wysadza pewien obiekt (hmm??). Dzi?ki milionowi, przedziwaczynych splot??w zdarze?? w ich r?ce trafia pewna fura a potem to ju?? jest jazda na ca??ego??.
Zwroty akcji, pogo??, poszukiwania, pomys?? na ukrycie znaleziska, b??oto, okopy, tunele, b??oto, ziemianka, wybuchy, ostrza??y, popieprzony dow??dca, ??mierci wizja, przeniesienie?? czyli po prostu wielgachna i dynamiczna przygoda, kt??ra trwa od pierwszej do ostatniej strony.
S? tu takie momenty, kt??re, albo bawi?, albo poruszaj??? jak np. zwiedzanie miasta (czytaj; poszukiwanie fant??w przez Maurera), rozwik??anie zagadki powalaj?cej urody Weissa (by??am wtedy u lekarza?? tak strasznie si? ??mia??am i r??wnocze??nie, odrobink?, ale jednak, wzruszy??am, ??e a?? no?? chapeau bas panie Go??kowski
), wzmianka o Polakach i samochodach (w og??le wszystkie odniesienia do narodu polskiego mia??y w sobie co?? ??jajowego?), ksi???kowe przygotowania do wojny (teoria okaza??a si? by? niezmiernie daleka od praktyki), ka??dy opis walki, zar??wno tej pomi?dzy ca??ymi armiami jak i pojedynczymi osobnikami (dynamiczne, przekazuj?ce my??li walcz?cych, niesamowite i to przez wielkie N; jak bola??o, to naprawd? czu??e??, ??e boli. ??wist kul, podmuch gor?cego powietrza, rozbryzguj?c? si? ziemia… majstersztyk!!), przyja???? (kt??ra w naszej kompanii nabiera niesamowitego znaczenia i to bez wzgl?du na wszystko), mi?sna potrawka (??.), tunele i miny, potrzeba wst?pienia Blumsteina do pewnej organizacji (no b??agam!!!) no i ?? Ona. Ona, jakby nie z tej planety?? i z dodatkiem takiej magii i oddania, ??e a??… och…
Dialogi to prawdziwe pere??ki z oddaniem pochodzenia postaci, kraju jej urodzenia, czy np. wierze?? kt??rymi si? kieruje. ??wiat przedstawiony porusza obrazami i wiernym odwzorowaniem panuj?cych podczas walk miejsc??wek. Sami bohaterowie, w ??adnym wypadku, nie sztampowi, za to bardzo charakterystyczni. A zako??czenie? Zako??czenie to ??miech przez ??zy… 
A!!!! No i ok??adka; zar??wno ok??adka jak i grafiki to po prostu arcydzie??a!!! Andrzej ?aski jest geniuszem!!!
Otto bawi??, wci?gn??? mnie straszliwe, mia?? tendencj? do odrywania od codziennych obowi?zk??w, czasem zmusza?? do refleksji, ale, przede wszystkim, zapewni?? kilka godzin z ekip? fajnych facet??w, kt??rzy trzymaj? si? razem i pr??buj? przetrwa?, cho?by nie wiem co, a na dodatek, robi? to w spos??b niezwykle urokliwy, troch? abstrakcyjny i przepe??niony, tak? jak???, prawd? o tym, ??e bez wzgl?du na to kim byli w poprzednim ??yciu, co nimi kierowa??o (i wci??? kieruje), czy gdzie trafi?, to s? w tym syfie razem i b?d? walczy? wsp??lnie, by?? prze??y?.
To militarna przygoda, ale oferuje nam, spojrzenie, na ca??y ten horror z innej strony i jest, po prostu, ??wietna.
CzaCzyta?! CzaPoch??ania?! CzaWalczy?!