Peter Benchley ??Bestia?
Peter Benchley ??Bestia?
Film ??Szcz?ki? chyba wszyscy znaj?; olbrzymi rekin morduje wszystko co mu w paszcze wpadnie i dodatkowo, wykazuje, niezwykle paskudne usposobienie! Z ??Besti?? jest
podobnie?? tylko, ??e tu, morduje olbrzymia ka??amarnica!!
Ju?? tam morduje d??u??sz? chwil?, wi?c pewien naukowiec z Kanady- Herbert Talley- organizuje wypraw? maj?c? na celu ubicie g??owonoga.
Fabu??a, c????, nie jest zbyt ambitna; przez ca??? powie??? ka??amarnica sobie p??ywa, czasem kogo?? po??re?? R????ni ludzie staraj? si? j? powstrzyma?, gadaj?, my??l?… I, nie wierz?, ??e to pisz?, ale to zdaje egzamin! Bo niby nic takiego, ale jednak klimacik si? tworzy.
Akcja nie jest jaka?? szybka. G????wnie gadaj?, jakby ka??amarnic? ukatrupi?, ale czasem zdarzy si? klimatyczna ??mier? jakiego?? cywila. Dopiero pod koniec, podczas ostatecznego pojedynku, wszystko zaczyna przyspiesza?, ale spoilerowa? nie mog???
Bohaterowie nie zapadli mi w pami??. Zapami?ta??em tylko Talley??a, a i jego jak przez mg???.
Fajnym zabiegiem jest to, ??e autor tak jakby nie zabija ka??dego, to znaczy, jest na przyk??ad jaki?? rybak w wodzie i podp??ywa ka??amarnica. Sytuacja, zostaje nam przedstawiona, zar??wno z perspektywy potwora?? jak i rybaka. Nie wiadomo jednak, czy rybak si? uratuje. Bo tak w sumie, przecie??, w wi?kszo??ci podobnych film??w czy ksi???ek wiadomo, ??e dana posta? nie prze??yje. A tu jest inaczej??
Bardzo podoba?? mi si? te?? wspomniany wcze??niej klimacik. Bo niby nic, ale jednak czytelnik mimowolnie zaczyna si? stresowa? i martwi?.
Ksi???ka daje te?? troch? do my??lenia. Bo, dowiadujemy si?, ??e w sumie, ka??amarnica z??a nie by??a, tylko przez degradacj? ??rodowiska musia??a zacz?? polowa?.
Tak wi?c, paskudny charakter ka??amarnicy, jest, tylko i wy???cznie, wynikiem dzia??a?? ludzi…
Musz? si? przyczepi? do ok??adki. Jest na niej widoczna o??miornica, a w ksi???ce mowa jest o ka??amarnicy!!
C????, jest to klasyk, powie??? grozy i ksi???ka o morduj?cym wodnym potworze… No jak si? nie skusi??!